Regulamin utrzymania czystości…będzie słusznie unieważniony

21 kwietnia br. pisałam, jaki jest finał mojej interwencji u Wojewody w sprawie Regulaminu utrzymania czystości i porządku na terenie Gminy – z dnia 25 sierpnia 2015 roku: „…informuję, że organ nadzoru w dniu 13 kwietnia 2018r. pismem … zwrócił się do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu o stwierdzenie nieważności Uchwały Nr XIII/83/15 Rady Gminy Duszniki z dnia 25 sierpnia 2015r. w sprawie uchwalenia Regulaminu utrzymania czystości i porządku na terenie Gminy Duszniki.”

Nie będę przytaczać 6-stronicowego uzasadnienia skargi do WSA wystosowanej przez Wojewodę Wielkopolskiego, bo co to za bubel z ww. aktu prawa miejscowego pisałam już kilka razy.

TERAZ NAJLEPSZE:

W odpowiedzi na skargę wójt Roman Boguś pisze w jednym zdaniu: „w ocenie organu po dokonaniu dogłębnej analizy, tak zarzutów jak i uzasadnienia wniesionej skargi, przy uwzględnieniu aktualnego orzecznictwa oraz przepisów ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach – skarga zasługuje na uwzględnienie.”

Jedno zdanie, a taka głębia wyrazu!!!

  1. Po dokonaniu dogłębnej analizy” – szok! Dogłębnej? To przygotowując projekt nie bazowano na przepisach ustawy?

Przypomnę, że osobiście pisałam o powyższym 12 stycznia 2018r. m.in.:

w treści § 25 Regulaminu Rada Gminy Duszniki przyjęła, iż:

 „§ 27. Osoby utrzymujące zwierzęta gospodarskie na terenach wyłączonych z produkcji rolniczej są zobowiązane prowadzić chów lub hodowlę tych zwierząt w taki sposób, aby zachować bezpieczeństwo i środki ostrożności, zapewniające ochronę przed zagrożeniem lub uciążliwością dla ludzi (hałas, odór, zagrożenia dla środowiska, itp.) oraz przed zanieczyszczeniem terenów przeznaczonych do wspólnego użytku oraz użytku publicznego.”

I tutaj niespodzianka, skoro zgodnie z art. 144 Kodeksu cywilnego, „Właściciel nieruchomości powinien przy wykonywaniu swego prawa powstrzymywać się od działań, które by zakłócały korzystanie z nieruchomości sąsiednich ponad przeciętną miarę, wynikającą ze społeczno-gospodarczego przeznaczenia nieruchomości i stosunków miejscowych, to raczej organ wykonawczy nie ma kompetencji regulowania ww. zagadnień.

Zachowanie dotyczące zakłócania spokoju zostało zaliczone przez ustawodawcę do katalogu wykroczeń, za które przewidziane są już określone sankcje, wynikające z Kodeksu wykroczeń. Zatem wskazane w Regulaminie zapisy, naruszają jedną z zasad techniki prawodawczej, dotyczącą nie powtarzania w aktach prawa miejscowego przepisów ustawy upoważniającej oraz przepisów innych aktów normatywnych.

Wymieniane wyżej sprzeczności nie są jedynymi w podjętym akcie prawa miejscowego, ale żeby nie zanudzać użyłam tylko jednego przykładu ignorancji wobec prawa…

Wymieniałam wiele.. które potwierdził Wojewoda w skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.

Dlaczego więc Wójt nie uznał wcześniej, iż moje „zarzuty zasługują na uwzględnienie”?

  1. „przy uwzględnieniu aktualnego orzecznictwa” – to dopiero fałszowanie rzeczywistości, ale większość mieszkańców jest na to odporna.

Przytaczane przeze mnie, a następnie przez Wojewodę Wielkopolskiego wyroki Sądów czy orzecznictwa, są z roku 2011, 2014 oraz 2015 – czyli przed datą podjęcia uchwały.

Można było swoim zwyczajem znaleźć winnego, najlepiej szeregowego pracownika, brzmiałoby chyba bardziej wiarygodnie, a tak? Trzeba przypomnieć, kto te uchwały weryfikuje i oczywiście kto zainkasował kolejne honorarium za reprezentowanie organu przed sądem, a co najmniej za przygotowanie błyskotliwej odpowiedzi na skargę!!

Zastanawiałam się kiedyś, czy ktoś liczy ile nieważnych uchwał podjęto w tej kadencji…? Ile z tych aktów parafowała mec. A.Drągowska – bez żadnych konsekwencji, a co więcej każdorazowo otrzymywała honorarium za poprawianie własnych błędów?

Reasumując, ponownie powtórzę:

Czy na tym miało polegać UZDROWIENIE FINANSÓW GMINY zapowiadane przez obecnego wójta Romana Bogusia jedynie w czasie kampanii?

Trzeba być zatem czujnym do samego końca (kadencji oczywiście), bo zaufania nie mam do obecnej władzy za grosz (zresztą jak widać nie bez powodu).

No cóż,… zbliża się już faktyczny czas – a wręcz potrzebazabrania się za gminne porządki?

Share Button